piątek, 3 stycznia 2014

Infekcja dróg moczowych

Przepraszam, że pojawiam się tak rzadko.
Po prostu ostatnio znów mamy mały koszmar...
Kolek ciąg dalszy. Pojawiają się co drugi dzień.
Jaruś płacze, ja płacze i tak wygląda sytuacja...
Dodatkowo Myszolek nie śpi za dobrze - ani w dzień, ani w nocy.
Marudzi nawet na spacerze, a zazwyczaj spał jak suseł.
W nocy budzi się co dwie godziny, w dzień śpi maksymalnie 30 min.
Czyli jestem zombie. Chodzące zombie.
Mhm, pewnie ktoś by powiedział: "uroki macierzyństwa",
ale nie - ja wiem, że mój Synek się tak nie zachowuje.
Coś jest nie tak. Czułam. I wyczułam... 

Dziś było badanie krwi.
Morfologia ok, crp i inne badania ok,
badanie ogólne moczu ok, ale posiew...
No i mamy winowajcę.
Infekcja dróg moczowych. Antybiotyk.
Bilirubina 8, no, prawie 9. Czyli dużo. Mniej, ale nadal dużo.
Ale już przynajmniej wiadomo dlaczego - przez infekcje.
Wątroba w porządku, czyli jak zwalczymy infekcje,
to i żółtaczkę wtedy zwalczymy.
Szczęście w nieszczęściu?

PS. Z pozytywnych rzeczy - Jaruś dorobił się nowej ksywy: Jaszczurka lub Pan Jaszczur :-) A to dlatego, że nauczył się ode mnie wystawiać język. Wystawia i chowa. Jak jaszczurka :)

PS1. Szykujcie się na ROZDANIE. Już niedługo... W przyszły piątek... Rozdanie z okazji moich urodzin :-) Będę miała baaardzo fajne rzeczy  do rozdania.

14 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki zeby Jaruś szybko wyzdrowiał! Zobacz jak Mama czuje ze z dzieckiem cos sie dzieje! dobrze ze badania byly i wykryto infekcje! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Oj tak - mama ma czuja...

      Usuń
  2. Czyli można powiedzieć, że to zły początek końca :) Teraz tylko szybko zwalczycie infekcje i po kłopocie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Jesteśmy na dobrej drodze do zwalczenia tego co złe. Oby się udało... I oby bilirubina wtedy spadła.

      Usuń
  3. trzymam kciuki za zdrowko maluszka! niech szybciutko wraca do siebie. ale musisz byc zmeczona,mam nadzieje,ze i z tym sie poprawi,na pewno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem co napisać ... chyba, że nie dziękuje - żeby nie zapeszać

      Usuń
  4. No to przerabiacie naszą historię...Jak ja Ciebie rozumiem...Ale to wszystko szybko minie. Tego się trzymaj!I duuuuzo dosypiaj!Pamiętaj!W każdej wolnej chwili!Inaczej zwariujesz:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co chwilę coś! Aż boję się pomyśleć co dalej... Dziękuję Kochana za radę! :-*

      Usuń
  5. Szybkiego powrotu do zdrowia dla Jarusia :)
    Pozdrawiam
    http://wiolka44.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że szybko wyleczycie tą infekcje i ten poziom bilirubiny! I że mały będzie się czuł o niebo lepiej wtedy. I że oboje odpoczniecie w końcu! Zdrówka! ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki za zdrowie i samopoczucie Jarusia, mam nadzieję że szybko zwalczycie infekcję i będziecie lepiej znosić dnie i noce. Trzymam kciuki.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bidulek. :(
    My musimy 1x w miesiącu zrobić mocz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochane moje! Zawsze mogę liczyć na Wasze wsparcie <3 :-*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo a ja mam urodziny w sobotę 11 stycznia :-)
    Jaruś super uśmieszek.
    Życzę zdrowia dla Małego i dla Was rodziców. Obyś wreszcie się wyspała ! :-)

    http://mierzeszynki.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń